Animatorką muzyczną byłam już kilka razy i patrząc na moją doświadczenie w tym zakresie, odkryłam dwa rodzaje wiary. Wiarę, jako naszą wiarę w Boga, ale też wiarę w ludzi, których otrzymujemy od Niego.

W zeszłym roku na oazie wakacyjnej ksiądz poprosił mnie na koniec, żeby w następnym roku było więcej pieśni liturgicznych. Pomyślałam sobie wtedy, że jest to nie do zrobienia albo przynajmniej bardzo trudne bo przecież uczestnicy na pierwszym stopniu ONŻ nie chcą śpiewać takich pieśni i nie nauczą się ich. Ale księdzu powiedziałam – Dobrze. I rzeczywiście tak zrobiłam. Przygotowując repertuar w tym roku przewidziałam na każdą mszę jedną lub dwie pieśni bardziej liturgiczne, patrząc na to trochę sceptycznie. Nie dlatego, że mi się one nie podobały, bo ja bardzo lubię te pieśni, ale nie wierzyłam, że uczestnicy pójdą na taki układ.

Podczas pewnych śpiewów (tu nie chcę zmyślać, który to dzień, bo nie pamiętam) kiedy już uczyliśmy się kolejnej nowej pieśni tradycyjnej „młodzi” byli trochę markotni i niechętnie śpiewali. Już chciałam z niej zrezygnować, ale druga animatorka (Basia) zaczęła im tłumaczyć o co chodzi w tej pieśni. Po tym zaśpiewaliśmy jeszcze raz i wtedy zobaczyłam, że jest inaczej. Uświadomiłam sobie, że to ja zawczasu już ich oceniłam, nie wierząc w nich. Bo tym razem pieśń płynęła z ich serc, nie chcę powiedzieć, że stała się ich ulubioną pieśnią, bo wcale nie. Ale zrozumiałam, że oni potrafią i potrzebna jest im moja wiara w nich.

W tym całym zdarzeniu jest jeszcze jedna ważna rzecz. Kiedy Basia tłumaczyła o czym mówi pieśń, w mojej głowie pojawiła się bardzo głośna myśl: Pan Bóg dał mi łaskę bycia animatorem muzycznym, więc nie mogę Mu powiedzieć, że czegoś nie da się zrobić jeżeli w Niego wierzę i chcę Jemu służyć.

Wydaje mi się, że wiara w Boga i wiara w uczestników są ze sobą ściśle związane. Razem sprawiają, że Pan Bóg może czynić wielkie rzeczy w sercu drugiego człowieka, nawet przez zwykłą animatorkę muzyczną. A co niezwykłe w tym wszystkim, Chrystus przez wiarę przemienia także mnie. Pozwala mi odkryć się kolejny raz i na nowo uwierzyć, jeszcze mocniej.

Początek strony