Dość długo wydawało mi się, że posługiwanie jako Animator Muzyczny jest czymś w rodzaju powinności, którą muszę spełnić. Dostałam talent, ten talent powinnam jak najlepiej wykorzystać i nim właśnie chwalić Boga. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie to, że służba, to coś głębszego...

Pewnie wiele razy stając przed grupą osób, którą masz nauczyć nowej pieśni, aranżacji itd. czułeś stres, strach przed tym, że coś może nie wyjść. Muszę Ci powiedzieć, że też często tak się właśnie czuję. Czasem nawet uważam, że mój talent jest dla mnie karą (nie mogłabym mniej słyszeć?) i zazdroszczę tym, którzy niekoniecznie lubują się w muzyce. Ale po chwili odkrywam znów, że jest i powinien być to mój najdoskonalszy sposób, w jaki mogę służyć.

Służba kojarzy mi się z pracą za darmo. Robię coś dla wspólnego dobra nie dostając za to żadnej zapłaty. Na szczęście moja definicja nie zgadza się z definicją Pana Boga. On jest niesamowitym pracodawcą, który płaci za (z założenia darmową) służbę? Jak?

Moja posługa w Diakonii Muzycznej trwa już 6 lat. I choć jak niektórzy mówią, już od dziecka „karmiona byłam Mozartem” to piękno muzyki i otrzymanego talentu odkrywam właśnie dzięki służbie. Bóg daje mi siłę do posługi, radość, gdy widzę jej konsekwencje, nowe pomysły muzyczne, by uczynić ją jeszcze piękniejszą. Pozwala mi rozwijać swój talent, stawia na drodze ludzi, którzy mi pomagają, a przede wszystkim uczy mnie poprzez posługę się modlić, czyli być w ciągłym kontakcie z Nim. To jest chyba najbardziej niesamowita rzecz, jakiej doświadczam. To, co kocham, Pan Bóg uczynił przedmiotem służby.

Oczywiście nie jest to proste... Nie raz podczas posługi w czasie Oazy wakacyjnej doświadczam zmęczenia, chwil zniechęcenia. W tym roku szczególnie Pan Bóg uświadomił mi, że jednak pracuję w zespole. Takiej głośności i zaangażowania w śpiew jak podczas Wigilii Zesłania Ducha Świętego nie mogłam osiągnąć przez całą Oazę. Od tego czasu wiem, że współpraca z Duchem Świętym daje naprawdę niesamowite efekty, a służba z Jego pomocą może być jeszcze piękniejsza.

Nie oczekując nic w zamian, dostaję aż nadto. Czy jest to dla mnie praca za darmo? Bynajmniej!

Początek strony