b_150_0_16777215_00_images_Wydarzenia_Kamuzo_jubileusz_kamuzo2012.jpg

Rekolekcje KAMUZO właśnie dobiegły końca. Wszyscy zastanawiamy się jak ten czas mógł tak szybko zlecieć? 10 dni pełnych wrażeń w otoczeniu rozentuzjazmowanych zarówno animatorów, jak i uczestników! Nikt nie miał prawa powiedzieć słów „ale nuda”.

W tym roku było nam dane przeżywać 30-te KAMUZO! Jubileusz obchodziliśmy uroczyście w  sobotę 18 lutego. Swoją obecnością zaszczycił nas ks. Roman Litwińczuk, który podzielił się swoimi wspomnieniami z czasów kiedy jeszcze był moderatorem Diakoni. Całość nie odbyłaby się też bez poprzednich uczestników. Wśród gości znaleźli się ludzie, którzy pamiętają jeszcze pierwsze KAMUZO w historii naszej diecezji. Podczas jubileuszu dowiedzieliśmy się jak powstały takie słynne przydomki jak „Mała Czarna” czy też „Chyba Tenor”. Wydarzenie rozpoczęło się mszą świętą w bazylice, której przewodniczył ks. biskup Stefan Regmunt, następnie wszyscy jubileuszowi goście udali się na „małe co nieco” do auli. Spotkaniu towarzyszyły muzyczne jak i artystyczne  występy animatorów. Jednak najsmaczniejszą częścią programu był zdecydowanie tort. Zwieńczeniem jubileuszu były nieszpory celebrowane przez ks. Romana Litwińczuka. Radość, która zagościła w naszych sercach po ujrzeniu wzruszeń „dinokamuzowiczów” była bezcenna. Widok przyjaźni zawartych wiele lat temu a trwających do dziś długo pozostanie w naszej pamięci...

Jubileusz to tylko jeden dzień, a co z resztą? Cóż… Każdy wie, że grafik kamuzowicza jest bardzo napięty, i pomimo, że mamy tzw. „czas wolny” (który my wolimy nazywać „międzyczasem”), to jednak jest go stosunkowo mało, szczególnie w tym roku, gdy doszedł nowy punkt programu: Słuchanki Muzyczne. Polegał on na tym, że chętni uczestnicy spotykali się w kamionce, aby posłuchać utworów, w których lubują się nasi animatorzy. Dzięki temu możemy poznać ich ulubione gatunki muzyczne, przez co zbliżyć się do nich, ponieważ już nie od dzisiaj wiadomo, że muzyka łączy ludzi!

Tradycją każdych rekolekcji kamuzowych są odwiedziny w Domu Pomocy Społecznej.  Znajdują się tam ludzie w różnym przedziale wiekowym. Staramy się dać im to, co potrafimy najlepiej, czyli śpiew przy akompaniamencie instrumentów. W każdym mieszkańcu tego ośrodka widać tą samą radość w oczach na nasz widok. Niektórzy czekają cały rok na to spotkanie. W tym roku mieliśmy też  zaszczyt odwiedzić Dom Seniora, i tam również dzielić się naszym darem.

Teraz już tylko możemy czekać na owoce rekolekcji. Do zobaczenia i do usłyszenia! 

Początek strony