b_150_0_16777215_00_images_Wydarzenia_Warsztaty_Triduum_WarsztatyZG2013.jpgZakończyła się zielonogórska edycja Warsztatów muzyczno-liturgicznych przed Triduum Paschalnym. Około 50 młodych ludzi przez dwa dni wspólnie podejmowało wysiłek przygotowania się do tego najważniejszego święta w roku. Warsztaty były okazją do nauki rozmaitych śpiewów - szczególnie wielogłosowych, kształtowania warsztatu głosowego (dykcja, emisja, rozumienie tekstu) oraz do poznawania lepiej liturgii Triduum. Ważnym elementem warsztatów były chwile modlitwy - na początku zajęć, Kornka do Miłosierdzia Bożego, wieczorna adoracja i Eucharystie. Nie pozwalały one zapomnieć po co jest tak naprawdę to ćwiczenie pieśni.

Oto wypowiedzi kilku uczestników warsztatów:

Grzegorz Ogłoziński:

Tegoroczne warsztaty muzyczno-liturgiczne były dla mnie niewątpliwie czasem owocnym i przyjemnym. Miałem okazję poznać wiele nowych pieśni a do tych, które już znałem, douczyć się głosów. Co do prowadzących, chciałbym powiedzieć, że prowadzili śpiewy w taki sposób, że uczestnictwo w nich sprawiało przyjemność i przyniosło owoce. Ich otwartość na różne sugestie bardzo pomagała w nauce. Nie było relacji "wszechwiedzący prowadzący" i "nieoświecony uczestnik", nawet wobec mnie, który na takich warsztatach byłem po raz pierwszy. Pomimo tego, że mam pewną wiedzą o przebiegu liturgii Triduum Paschalnego, to w konferencjach znalazłem nowe i przydatne treści, które zostały przedstawione w taki sposób, że z przyjemnością się ich słuchało.

Viktoria Kopaczewska:

Warsztaty przed Triduum to dla mnie idealna okazja aby spotkać się z wspaniałymi ludźmi i wraz z nimi móc nauczyć się wielu pieśni, które pomogą w modlitwie w trakcie tych ważnych dni w roku liturgicznym.

Julia Frankowska:

Śpiewanie w czterogłosie to także nauka wrażliwości i uświadomienie sobie, że jest się częścią wspólnoty, fragmentem puzzli, bez którego efekt końcowy byłby marny. Śpiew w głosach uczy także, że nie jesteśmy sami, że są także inni, i tylko trwając w harmonii z nimi, wsłuchując się w ich dźwięki, dany utwór wybrzmi tak, jak powinien. Warsztaty były także przeżyciem duchowym. Cudowna adoracja, wyjątkowe Msze, na których nasze głosy poddane zostały próbie. Jednak nawet lodowaty kościół nie jest przeszkodą, by wspólnie wielbić Pana śpiewem. Chwała Panu.

Sławomir Kuczak:

Dla mnie wspaniałe było to, że mogłem odłączyć się od swiata chociaż na weekend i spędzić go z ludzmi, którzy tak jak szukają ciekawych sposobów poznania Boga poprzez radość wspólnego śpiewania (zarazem najwspanialszego jakie znam). Jest to tym bardziej wspaniałe, że nie muszę się krępować i robię to co lubię i w co wierzę. Takie warsztaty zawsze napełniają mnie cudowną energią. Jestem wtedy szczęśliwy i mam wrażenie, że moge zrobić wszystko i nic nie jest dla mnie problemem. 

Małgorzata Chełmicka:

Trzy dni warsztatów to czas bardzo intensywny. W tym roku uczestniczyłam w warsztatach po raz drugi i nie zawiodłam się. Nauka pięknych pieśni i wspólna modlitwa zdecydowanie pomagają w duchowym jak i praktycznym przygotowaniu się do Triduum Paschalnego.

Początek strony