b_150_0_16777215_00_images_Rozwazania_CechyMuzycznego_drazenie1.jpgMuzycy ćwiczą godzinami, aby później pięknie wykonać utwory tak przyjemne dla ucha. Sportowcy poddają się różnym ćwiczeniom, dietom, hartują się, by jak najwięcej z siebie dać, gdy nadejdzie czas rozgrywek. Nauczyciel, który codziennie zmaga się z niesforną klasą, znajduje siłę by dalej wykonywać swoją misję. Co ich łączy? Wytrwałość. Skąd ją wziąć? A no właśnie…

Pierwsze, co mi przyszło na myśl, to Pismo Święte. I od razu otrzymałem odpowiedź. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków. (Jk 1, 3-4) oraz Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość (Rz 5, 3). Czyli wszystko to, co sprawia mi największy trud rodzi też wytrwałość. Jednak jest w niej coś ważnego. Wiara w to, co robimy. To ona kształtuje naszą wytrwałość, by żadna pierwsza przeszkoda na drodze nas nie zniechęciła. Wytrwałość więc musi być cechą zwycięzców! Który to wojownik nie wygrywa bitwy bez wytrwałości i wiary w to co robi? A maturzysta? Poświęca każdy weekend tylko po to, by dostać się na wymarzoną uczelnię. Albo animator muzyczny – on na oazie dzień w dzień stara się najlepiej jak może, by pobudzić do działania nawet najbardziej znużonego uczestnika – wytrwale ćwiczy, gra, animuje i się nie poddaje! To są zwycięzcy! To właśnie wytrwałość daje tym ludziom siłę dalej stać i walczyć o to, w co wierzą.

Kolejną rzeczą, która mi też nachodzi na myśl przy wytrwałości to posługa. Posługa musi być nacechowana wytrwałością i wiarą w to co się robi. I tak sobie myślę - ile razy zdarza mi się przeglądać kod naszej strony internetowej, ile razy nie rozumiem tego, że wyświetla się coś niepoprawnie – a nie powinno. Ile razy miałem ochotę to zostawić i powiedzieć sobie „nikt nie zauważy” albo „przyzwyczają się”. Albo ile to razy na oazie, będąc pomocnikiem animatora muzycznego, przygotowywałem psalm z uczestnikiem, który nie mógł się nauczyć melodii… Jednak wierzyłem w to co robię i nadal wierzę! To wszystko, ten największy „ucisk” rodzi wytrwałość. Chciałbym byś Ty: maturzysto, studencie, animatorze się nie poddawał. Byś nie patrzył na innych, ale na siebie. Bo to o Ciebie chodzi. Nie udaje Ci się? Próbuj dalej! Upadasz? Powstań! Pan stawia pytanie apostołom czy wytrwają do końca. Czy wierzą w misję, jaką On im daje. Czy Ty wytrwasz do końca?

Początek strony