Czerwony Salon

Ostatnia wiadomosc:: 3 godzin, 22 minut temu
  • admin : I ja również gratuluje! :) I serdecznie pozdrawiam skaczącą Diakonię :D
  • Asia K. : mimo tego ze wszystko bylo na nie dalismy rade;) gratuluje instrumentalistom grania palcami z lodu!
  • Pecia : Ale świetnie dzisiaj było... ah i te nowe pulpity... normalnie rewelacja! Pozdrawiam wszystkich ;*
  • ignavis : Nie wiem jak banany, ale spółka również pozdrawia ;-D
  • Bogusia Pl. : Hanix tęskni i pozdrawia;) banany i spółkę!!!
  • Gosiek Lubsk : Hey! Pozdrawiam wszystkich baardzo serdecznie i do zobaczenia w Rokitnie!! :D baardzo ale to baardzo ładne nagrania z warsztatów! Pozdro i buziole :*
  • Biaggio : bardzo mi się podoba relacja :)
  • Biaggio : relacja w ciekawym i interesującym kształcie :)
  • ignavis : Do zestawu nagrań z Broniszowa doszło jeszcze jedno. Miłego słuchania. ;-)
  • żelek : ale fajna relacja!


Home Aktualności Zaczepiał uśmiechem
Zaczepiał uśmiechem PDF
Wpisany przez Bogusława Plaszczyk   
niedziela, 30 sierpnia 2009 12:43

Ks. Kustosz Tadeusz Kondracki

 „Będę śpiewał Panu dokąd żyję, będą grał Bogu memu dokąd jestem.

I oby Mu była, oby mu była miła moja pieśń…”

29 sierpnia 2009 r. zmarł nagle wieloletni Kustosz Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie oraz gospodarz rekolekcji KAMUZO. Został pochowany na cmentarzu przy Bazylice Rokitniańskiej.

W 1983r. po raz pierwszy przeprowadzono w naszej diecezji rekolekcje specjalistyczne KAMUZO. Od samego początku miały one na celu formować animatorów muzycznych do posługi darem śpiewu czy grą na instrumentach, w okresie formacji rocznej, oaz wakacyjnych lub innych okoliczności oazowych. 

Miejscem takich spotkań muzycznych o charakterze rekolekcji było i jest po dziś dzień ROKITNO. Odkąd pamiętam zawsze był tam ksiądz Kustosz – Tadeusz Kondracki. Uśmiech na twarzy i lekkie zdziwienie, że widzi mnie tutaj po raz kolejny, a ja zawsze Mu powtarzałam, że musiałam tu w tym roku przyjechać. Myślę, że większość ludzi żyjących Kamuzo, którzy zaczerpnęli tej atmosfery Rokitniańskiej mnie rozumie. Jestem przekonana, że ksiądz Tadeusz nigdy nie znał mnie z imienia, ale nigdy mi to nie było potrzebne, żeby czuć się tam w Rokitnie jak „u siebie” i przyjeżdżać rok w rok na Kamuzo czy inne spotkania diecezjalne.

Podczas naszych dwutygodniowych rekolekcji On zawsze był z nami, przychodził na spotkania z kamuzowiczami i opowiadał o historii Obrazu M.B. Cierpliwie Słuchającej czy nawet samego Rokitna, zaczepiał uśmiechem i miłym słowem na korytarzu, cieszył się naszym śpiewem i nasza obecnością. Podczas niedzielnych Eucharystii w Bazylice przedstawiał nas swoim parafianom, mówił o nas po prostu „Kamuzo” czy „kamuzowa, rokitniańska grupa śpiewacza”:) Kiedyś wraz z ks. vice kustoszem Józefem nazwał nas, a raczej porównał do zespołu „Blue cafe” – dla żartu, ot tak po prostu. 

„Matko, która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź.

Na drogach nam nadzieją świeć, z synem Twym z nami idź”.


Poprawiony: sobota, 05 września 2009 07:21
 

Diakonia Muzyczna

Sonda

Która pieśń podoba Ci się najbardziej?