Usilnie zachęca się duszpasterzy, organistów, dyrygentów chórów kościelnych, katechetów i inne osoby odpowiedzialne za stan muzyki liturgicznej w danym kościele, by systematycznie nauczali wiernych, a zwłaszcza dzieci i młodzieży tradycyjnych i nowych śpiewów przydatnych w sprawowaniu liturgii.

(Instrukcja Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej po Soborze Watykańskim II)

Nie tak dawno temu wybrałam się w podróż z miejscowości A do miejscowości B. W miejscowości B udałam się do pobliskiego kościoła, aby uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii. Spotkałam tam wielu anonimowych dla mnie ludzi – panie w eleganckich garsonkach, panów z kolorowymi krawatami oraz dzieci i młodzież w najmodniejszych tego sezonu addidaskach – łączyło ich jedno: wymowne milczenie. Chociaż śpiewała miejscowa schola, chociaż uroczystego charakteru Liturgii nadawał pan organista, to pomyślałam: O tempora, o mores! Jak to możliwe, że z tak sprawnymi „organami władzy muzycznej”, śpiew podczas liturgii w tej parafii jest prawdziwą Gehenną. Wymownym spojrzeniem obrzuciłam ludzi wokół mnie. Odczułam wewnętrzne pragnienie stać się głosem wołającego na pustyni i przemówić co niektórym do rozumu. Pomimo naprawdę przyjemnej dla ucha oprawy muzycznej panie w eleganckich garsonkach, panowie z kolorowymi krawatami oraz dzieci i młodzież w najmodniejszych tego sezonu addidaskach nie włączali się we wspólny śpiew. 

 

Jakkolwiek w przytoczonej powyżej historii odrobinę poniosła mnie fantazja literacka, to jednak rozważcie sami czy jest ona aż tak bardzo nierealna…?

Często zdarza się, że wierni nie włączają się we wspólny śpiew. Czasem w ogóle tego nie zauważamy, czasem jedynie dziwimy się z powstałej sytuacji, ale czy dostrzegamy prawdziwy powód problemu? Zastanówcie się ilu nowych pieśni nauczyliście się w przeciągu minionego roku? Gdybyście nie uczestniczyli czynnie w życiu diakonii, to pewnie niewielu… A ilu pieśni tradycyjnych ostatnio się nauczyliście? Mam wrażenie, że ogólny bilans się powtarza…. Zauważcie, że większość ludzi nie ma możliwości uczestniczyć w rekolekcjach, więc w jaki sposób mogą oni nauczyć się śpiewów wykonywanych przez scholę lub organistę? Parafia jest naszą podstawową wspólnotą i to właśnie parafia powinna być naszą szkoła życia religijnego, a więc także śpiewów liturgicznych. Śpiew jest jedną z najpiękniejszych form modlitwy, dlatego powinniśmy ciągle o niego dbać. Wykonywanie go nie należy do zadań specjalnych osób odpowiedzialnych za muzykę podczas liturgii, ale jest przeznaczone dla wszystkich wiernych. Schola, chór kościelny, czy organista mają jedynie pomóc parafianom w wychwalaniu Boga za pomocą dźwięków.

Jak więc rozwiązać kłopot nieznajomości pieśni przez większość parafian? Nie jest to takie trudne jak mogłoby się wydawać. Wystarczy odrobina dobrych chęci. Nikogo nie powinno dziwić, że wierni nie zaśpiewają pieśni, którą usłyszą po raz pierwszy w życiu. Prowadzący mają więc trzy różne możliwości: albo zlekceważą problem i wyjdą z założenia - ludzie i tak nie będą chcieli się nauczyć, trudno, róbmy dalej to co robimy; albo postanowią wykonywać daną pieśń przez kilka tygodni, tak, aby przestała być wiernym obca, licząc na to, że z czasem się jej nauczą; albo (i uważam, że jest to najszybsze i najlepsze rozwiązanie) mogą przełamać wszelkie ewentualne opory i nauczyć wiernych konkretnej pieśni w sposób bezpośredni. 

Spróbujmy to sobie zobrazować. Pięć minut przed rozpoczęciem Eucharystii, wszystkie ławki w kościele są już prawie wypełnione, osoba odpowiedzialna dajmy na to za scholę, podchodzi do ambony, uśmiecha się uprzejmie i mówi: Szczęść Boże! Drodzy Państwo, chcielibyśmy, aby dziś podczas liturgii zabrzmiała pieśń, która może być państwu nieznana, dlatego za chwilę otrzymają państwo ulotki z tekstem, my zaśpiewamy tę pieśń kilka razy i bardzo proszę o włączenie się we wspólną modlitwę. 

Takie trudne? Myślę, że nie, a dodatkowo jest to jedno z najlepszych rozwiązań, będące jednocześnie odpowiedzią na wezwanie biskupów zawarte w Instrukcji Episkopatu Polski o muzyce liturgicznej po Soborze Watykańskim II. 

Początek strony