Modlitwa - jest lekiem na wszelkie wątpliwości. To właśnie przez wzgląd na pragnienie bliskiego spotkania z Matką stanowiła ona główny, obok posługi diakonijnej, cel pielgrzymowania. Będąc tegoroczną maturzystką w obliczu nowych decyzji i wyborów, czas spędzony na Jasnej Górze pozwolił mi oderwać się od rzeczywistości szkolnej, podjąć próbę refleksji oraz duchowego oddechu. W kontekście muzycznej posługi - doświadczyć wspólnoty jednoczącej się w pięknym śpiewie na cześć Pana. W tak szczególnym miejscu i tak ważnej okoliczności, nabrała ona zupełnie innego wymiaru, pozwoliła dzielić się radością i ufnością w Bożą Opatrzność z setkami innych maturzystów, często również pogubionych i szukających odpowiedzi na własne pytania. Wierząc we wspaniały plan dla mojego życia wiem, że modlitwa i możliwość osobistego spotkania z Matką Bożą Częstochowską były czasem owocnym, który z pewnością będzie rzutował na moją dalszą przyszłość. (Kamila Majka)

Adoracja - Wspólnie się zebraliśmy by razem pokłonić się przed Matką Boską i adorować Ją w Jej wizerunku. Było to o tyle wspaniałe, że pomagała nam w modlitwie muzyka, którą tak bardzo kochamy. Zwieńczeniem spotkania z diakonią jak i "Jasną Górą" była wspólna koronka przed odsłoniętym obrazem. (Przemek Ziółkowski)

Trud -  indywidualne przygotowania każdego z nas, przypominanie sobie melodii poszczególnych głosów pieśni, przebyte kilometry, aby na czas stawić się u stóp Jasnogórskiej Pani i służyć swoim śpiewem - to wszystko wymagało od nas odrobiny wysiłku. Mam nadzeję, że tak jak nasze przygotowanie do pielgrzymki maturzystów zaowocowało piękną posługą, tak trud nauki przemieni się w jak najlepsze wyniki egzaminu dojrzałości każdego maturzysty ;) (Ewelina Patrzykąt)

Ufność nasza ... chroń nas - tak śpiewem wołaliśmy do Jasnogórskiej Pani. Zawierzenie naszej najbliższej przszłości tzn. egzaminów maturalnych było akcentem kończącym pielgrzymkę a zarazem początkiem życia w nadziei, że Matka wysłucha naszych próśb i zaniesie je do Boga Ojca. Wierzymy, że nasze modlitwy na Jasnej Górze zostaną wysłuchane a nasza przyszłość wypełni się zgodnie z planem. (Sławek Kuczak)

Rozważania - wiele ich na Pielgrzymce Maturzystów. Wierzyć w moc nauki, czy w moc modlitwy? Oddać wszystko w ręce Boga, czy odsunąć się od Niego na czas przygotowań do matury i skoncentrować się wyłącznie na chłonięciu wiedzy? Co jeśli nie zdam egzaminu dojrzałości lub moje wyniki będą za słabe, aby pójść na wymarzone studia?  Panu Bogu oddajmy swoje troski, lęki i stresy, a pilnie się ucząc nie zapominajmy o Maryi, która tak samo jak nasi rodzice, chce nas wspierać zwłaszcza w tym trudnym czasie. (Agata Horyszko)

Aż do Częstochowy... Maturzysta podejmie się dalekiej pielgrzymki, by uratować swoje 30 procent. Wstawiennictwo Maryi to solidna pomoc, za którą wszyscy zdający są wdzięczni. (Agnieszka Włosińska)

Początek strony