Druga połowa ferii zimowych w lubuskiem, to tradycyjny czas rekolekcji KAMUZO i ORAMuz odbywających się w Rokitnie. Na KAMUZO przybyło 40 uczestników z różnych stron diecezji. Czas wypełniały śpiewana (a jakże!) Litrugia Godzin, Eucharystia, spotkania w grupach (kręgi biblijne), Apel Maryjny i wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu. Jako że są to rekolekcje muzyczne, to było i wiele czasu na śpiew jedno i wielogłosowy a także wieloaspektowa Mała Szkoła Muzyczna (gitry, inne instrumenty, teoria). Ważnym wydarzeniem dla wielu uczestników było wyjście do Domu Pomocy Społecznej, gdzie można było poprzez śpiew przełamywać bariery dzielące nas często od ludzi niepełnosprawnych. Ostani Weekend ferii dojechali do Rokitna uczestnicy Oazy Rekolekcyjnej Animatorów Muzycznych (ORAMuz). Rodziny z Domowego Kościoła, dawni animatorzy muzyczni, dziś już jako rodziny przybywają, by choć przez weekend doświadczyć atmosfery muzycznych rekolekcji. 

Poniżej świadectwo animatorki Agnieszki z tegorocznych rekolekcji.

Już we wrześniu, kiedy dowiedziałam się o terminie KAMUZO, zdecydowałam, że zrobię wszystko, by pojawić się na tych rekolekcjach. Dlaczego?  Bo w trakcie roku pojawia się u mnie rutyna w śpiewaniu podczas Eucharystii,  z którą na KAMUZO mogę się zmierzyć. Zanim przejdę do tego co mnie najbardziej dotknęło to chciałam napisać, że tegoroczne KAMUZO pokazało mi jak wiele utalentowanych osób jest w kadrze (perfekcyjnie przygotowane rozważania do Apelu Maryjnego, adoracji Najświętszego Sakramentu, porządnie przygotowane pogodne wieczory, konferencje, śpiewy w głosach itd.). Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona kreatywnością i gotowością do działania, które sprawiły, że punkty rekolekcyjne i warsztatowe uczyniły z nas wspólnotę. Wspólnotę, która spotkała się by podzielić się tym, w jaki sposób można służyć śpiewem, talentami i przyciągnąć w ten sposób ludzi do Pana Boga. 

Ważnym aspektem, o którym mówimy podczas KAMUZO jest świadomość tego co śpiewamy. W tym roku głęboko przeżyłam treści  pieśni: Oczyść serce me, Wznoszę oczy wysoko do wzgórz oraz Ty jesteś Panie Bogiem łaski.  W pierwszej pieśni wołanie: Zstąp Ogniu, zstąp! Czyli wołanie o Ducha Świętego, który ma mnie umocnić w drodze do świętości.  W  ostatniej pieśni duże znaczenie dla mnie miały słowa: “Szczęśliwy ten, kto zaufa Tobie. Twe miłosierdzie większe jest niż grzechy moje(...).” Dziękuję Panu Bogu za to, że jest Bogiem, który kocha mnie zawsze. 

Mogę powiedzieć, że KAMUZO stało się już częścią mojego życia. Chciałabym mieć możliwość przyjechania tu każdego roku, by odkrywać talenty, którymi obdarza Wszechmogący oraz by modlić się śpiewem i odkrywać piękno tekstów muzyki religijnej do czego zachęcam również Ciebie 🙂  

Początek strony