b_150_0_16777215_00_images_MSM_szkola_spiewacy_operowi.jpgDostajemy partyturę chóralną do rąk i co dalej? Panika! W jakim to jest języku? Spokojnie, bez paniki. Otóż, jest to język muzyczny. Nie tak trudny, jakby się mogło wydawać. Sprawne czytanie nut wymaga systematycznego kształcenia, albo ponadnaturalnych zdolności wrodzonych. Czytanie ich „a vista” – czyli bez przygotowania – to jeszcze wyższy stopień wtajemniczenia. Ani dobry słuch muzyczny, ani nawet słuch absolutny automatycznie nie sprawią, że nagle będziemy potrafić biegle przeczytać każdy podany utwór. Nawet jednak posiadając bardzo ogólne pojęcie o nutach (czyli – nuty położone niżej śpiewamy niżej, a te wyżej – wiadomo) i ich wartościach (cała nuta to dwie półnuty, każda półnuta to dwie ćwierćnuty… itd.) oraz o oznaczeniach typu kropka (przedłuża wartość nuty o połowę), bemol (obniża dźwięk o pół tonu) czy krzyżyk (podwyższa), jesteśmy w stanie poradzić sobie z odczytaniem utworu. Aby jednak nie pogubić się w trakcie nauki czy jego wykonywania, ustalmy parę kwestii:

Kolejność głosów

Jeśli utwór jest śpiewany wspólnie (czyli unisono), problemu nie ma – śpiewamy to, co jest przed nami na kartce. Jeśli jednak kompozytor rozpisał utwór na głosy, trzeba się pilnować. To tak jak w teatrze – każdy ma swoją rolę i nie wypada, np. by kobieta grała rolę Romea. Prześledźmy kilka wariantów:

Utwory na dwa głosy

Rys. 1.W podanym przykładzie (Rys. 1 A) – a jest to kolęda „Przybieżeli do Betlejem” w opracowaniu Br. Rutkowskiego – w górnej linii są soprany, a w dolnej alty. Tu akurat mamy zapis na początku linii – „soprano” i „alto”. Dlaczego soprany są podwójne? Wszystko wyjaśnia się w refrenie utworu (Rys. 1 B). Otóż soprany dzielą się na dwie grupy – obie melodie zapisane są w tej samej linii i dla ułatwienia jedna grupa śpiewa nuty z ogonkami w górę, a druga – w dół. Jeśli jakaś nuta ma oba ogonki (ta w czerwonej obwódce), to znaczy, że śpiewają ją obie grupy. Zauważmy, że tu z nazw głosów zostały same pierwsze litery – S oraz A.

Utwory na trzy głosy

Rys. 2.Na rysunku drugim mamy fragment utworu „Duch Pański napełnił okrąg ziemi”. Zwrotkę zaczyna kantor (oznaczony jako „K” – czyli pojedynczy głos), a następnie śpiewa „S” – czyli schola. Nie mamy tu określonych odgórnie głosów, zatem podział na 3 grupy zależy od tego, z jakich osób składa się schola – mogą być to przecież np. same głosy żeńskie, albo od skali głosu potrzebnej do wykonania danych partii czy też decyzji dyrygenta.

Utwory na cztery głosy

Rys. 3.Te utwory przeważnie mają zapis taki jak zaprezentowany na rysunku 3 hymn „Nie lękajcie się” – w górnej linii głosy żeńskie (wyżej soprany, niżej alty), a w dolnej – tenory i basy. Jest to układ standardowy; czasami na początku linijki widnieją nazwy głosów lub skróty - SATB (Rys. 3). Zauważcie, że obie linie są jakby spięte klamrą z lewej strony – taką podwójną linią. Może ona mieć różne formy, na przykład taką, jaką widzimy na rysunku 4. Rys. 4.

Ta klamra nazywa się „akolada” i zaznacza, że obie linie (a więc wszystkie głosy) śpiewane są jednocześnie. Linie spięte akoladą to tzw. „system”. Zatem w powyższym „Nie lękajcie się” widzimy 2 systemy (ten drugi zaczyna się od piątego taktu, od głosek „kaj-cie się”). Bardzo ułatwia to pracę nad utworem – dyrygent może np. chcieć przećwiczyć fragment „od trzeciego systemu”, żeby nie śpiewać za każdym razem całości.

Kanony

Rys. 5.Na hasło „kanon” wiele osób zakrzyknie: „Panie Janie”! Żeby nie było nudno, na rysunku 5 mamy zapis w wersji obcojęzycznej. W typowym kanonie dzielimy wszystkich śpiewających na kilka grup (płeć i kolejność nie ma istotnego znaczenia), które śpiewają ten sam utwór, ale zaczynając w różnych miejscach – w powyższym zapisie miejsca wejść oznaczone są przez gwiazdki, popularne jest również oznaczanie ich kolejnymi cyframi.

Numeracja taktów

Rys. 6.Skoro już wiemy, którą linijkę śledzić, należałoby wiedzieć, jak się nie pogubić przy uczeniu się utworu. Po pierwsze – „systemy”, o których już była mowa przy utworach na 4 głosy. Trzeba je policzyć „na piechotę”, ale zazwyczaj dyrygent podaje konkretny system na konkretnej stronie – a nie zmieści ich się tam dużo, zaufajcie mi. W każdym systemie jest kilka taktów. Jeśli utwór jest krótki, to nie ma problemu z ich policzeniem, ale wystarczy, że ma więcej niż jedną stronę i… za którymś razem na pewno się pomylę! Na szczęście większość dzieł ma już ponumerowane takty – żeby jednak nie zaśmiecać tekstu, numery widnieją co jakiś czas – najczęściej na początku linijki, tak jak widzimy to na rysunku nr 6. To oczywiście końcówka pieśni „Zwycięzca śmierci”. Na górze widocznego systemu widnieje numer 13. Ten akurat jest w kółku, ale nie jest to regułą. W bardzo długich utworach, szczególnie tych z orkiestrą, wprowadza się jeszcze litery, aby ułatwić znalezienie się w ogromie nut.

Zwrotki

Rys. 7.Oczywiście nuty nutami, ale skoro mamy je zaśpiewać, to przydałby się tekst. Jeśli kompozytor stworzył utwór w ten sposób, że wszystkie zwrotki mają taki sam przebieg (czyli nie zmienia się rytm), to przeważnie tekst pierwszej zwrotki jest bezpośrednio pod nutami, a pozostałe zwrotki są wydrukowane pod zapisem nutowym. Uwaga jednak – to jeszcze nie oznacza, że będzie identycznie – czasami kompozytor umieszcza w tych zwrotkach pomocnicze kreski oznaczające akcenty. Dlatego śpiewając taki utwór po raz pierwszy, trzeba dokładnie przeanalizować wszystkie zwrotki! Zawsze warto zaznaczyć sobie własne kreski, które pomogą nam w odczytaniu rytmu – ale dopiero, gdy będziemy pewni konkretnej wersji. Może być również tak, że jedna część utworu (np. refren) jest śpiewana przez 4 głosy, a kolejna (zwrotka) już tylko przez dwa. Tak jest w pieśni „Oto są baranki młode”; zobaczmy na końcówkę refrenu i początek zwrotki na rysunku 7.

Przydatne oznaczenia

Czytając utwór, napotkamy jeszcze kilka innych oznaczeń – oto te najważniejsze:

powtórzenia

Rys. 8.W utworze na rysunku 8. po takcie czwartym widzimy znak powtórzenia – dwie kropki, cienka i gruba linia. Oznacza to, że musimy cofnąć się do początku utworu (lub do miejsca, w którym widniałoby lustrzane odbicie znaku powtórzenia), a po ponownym dojściu do końca taktu czwartego śpiewamy dalej piąty itd.

oddechy

Rys. 9.Tutaj (patrz rys. 9.) kompozytorowi zależało, by oddechy były brane w konkretnych miejscach – dlatego zaznaczył je „dzióbkami” nad nutami (np. w pierwszej linii po słowie „Panie”). Przy okazji – na początku linii sopranów dopisano „Coro S+A” – czyli ten fragment mają wykonać razem soprany z altami, a potem dopiero rozejść się do „swoich” linii. Podobna sytuacja jest u tenorów – do nich z kolei dołączyć mają basy.

volta

Rys. 10.To oznaczenie nie ma nic wspólnego ze zjawiskami elektrycznymi. Najpierw zobaczcie na rysunku 10. jak wyglądają dwie volty. Oznacza to tyle, że dany fragment ma tak jakby dwie wersje. Najpierw śpiewamy utwór zwyczajnie, aż dochodzimy do pierwszej volty – po niej widzimy znak powtórzenia, zatem powtarzamy wszystko, ale zamiast pierwszego zakończenia (czyli pierwszej volty) śpiewamy drugie. Nie zawsze volty występują na końcu utworu.

To oczywiście nie wszystkie tajemnicze oznaczenia, na jakie możemy się natknąć w gąszczu nut. Nie bójcie się samemu szukać odpowiedzi lub pytać innych! Miłośników partytur odsyłam do strony http://biblioteka.caecilianum.eu, gdzie znajduje się Biblioteka Utworów Chóralnych o tematyce religijnej. Po znalezieniu utworu można skorzystać z trzech opcji – zobacz (nuty w formacie PDF), pobierz (format MUS – można odsłuchać konkretne fragmenty, śledząc ich przebieg w nutach) i posłuchaj (zazwyczaj wykonanie całego chóru oraz poszczególne głosy). Podobnych stron jest w Internecie mnóstwo. Mam nadzieję, że po tej lekturze hasło: „strona druga, system trzeci, od taktu 35, z drugą voltą” nie będzie już brzmieć jak zaklęcie rodem z Hogwartu.

Początek strony